|
Poród rodzinny
03/09/2010 ![]() Na poród rodzinny decyduje się coraz więcej mężczyzn, których partnerki spodziewają się dziecka. Ci, którzy wolą zostać w poczekalni, mają swoje argumenty przeciw i nie można winić ich za brak odwagi. Nie można rozróżniać obu decyzji w kategorii dobrej i złej, każda jednak powinna być przemyślana i podjęta wyłącznie przez was. Decyzja o wspólnym porodzie jest poważna i trudna. Podejmując ją, nie należy kierować się modą i trendami lecz uważnie rozpatrzyć wszelkie argumenty „za” i „przeciw”. Dotyczy to zarówno kobiet jak i mężczyzn. Nie wszystkie kobiety chcą tak naprawdę, aby mężczyzna był przy porodzie i nie wszyscy mężczyźni są na to gotowi, mimo, iż bardzo by chcieli. Decyzję oboje powinniście podjąć po głębokim namyśle. Poród rodzinny – argumenty na tak Zwykle najbardziej przemawiającym za wspólnym porodem argumentem jest dla mężczyzny to, że może uczestniczyć w cudzie narodzin. Wielu mężczyzn, którzy zdecydowali się rodzić z partnerką opowiada o magicznej więzi, jaka się wtedy wytwarza między ojcem i nowo narodzonym dzieckiem. Niewielu jest w stanie wyobrazić sobie sytuację, która potrafi wywołać większe emocje, niż chwila, w której jako pierwsi trzymali na rękach dziecko i podali je żonie. Możliwość obserwowania swojej partnerki, która wkłada tyle wysiłku, aby na świat przyszło wasze dziecko, wytwarza w mężczyźnie niezwykły szacunek, podziw dla niej i wdzięczność. Wielu mężczyzn opowiada o tym, że po porodzie pokochali swoją partnerkę jeszcze mocniej, a dzięki temu, że brali udział w przyjściu dziecka na świat, nie jest to dla nich noworodek, którym trzeba się zająć i zaopiekować, ale namacalny cud, w którym uczestniczyli. Można śmiało powiedzieć, że mężczyzna przy porodzie nie tylko patrzy i czasem pomaga, na zasadzie przynieś, podaj, zawołaj pielęgniarkę, ale naprawdę współuczestniczy w porodzie. Mężczyzna często podczas porodu partnerki jest tak zaangażowany psychicznie, jak kobieta fizycznie. Podczas, gdy partnerka skupiona jest na bólu i emocjach, mężczyzna bierze udział w tym, co się dzieje wokoło do momentu, aż może sam przeciąć pępowinę i wziąć niemowlę w ramiona – pierwszy. Towarzyszy temu wzruszenie, które nie sposób opisać słowami, zapisane w pamięci na zawsze. Możliwość podania dziecka swojej kobiecie, sprawia, że mężczyzna czuje, że naprawdę brał w tym udział i budzi w nim męskość przejawiającą się poczuciem odpowiedzialności. Owa odpowiedzialność bywa dla wielu mężczyzn ważnym argumentem. Często to właśnie słowa partnerki: „potrzebuję, żebyś był przy mnie” przekonują ich do decyzji i wspólnym porodzie. Decydują się na to nie tylko dlatego, że kochają kobietę i chcą ją wesprzeć, ale też dlatego, że mogą spełnić swoja rolę jako dojrzały i odpowiedzialny mężczyzna. Wsparcie w postaci trzymania za rękę lub dodawania słownej otuchy „dasz radę, świetnie się spisujesz”, są dla kobiety niezwykle ważne. Obecność partnera przy porodzie to jednak nie tylko wsparcie psychiczne. Odpowiednio przygotowany w szkole rodzenia mężczyzna, może bardzo pomóc rodzącej kobiecie, choćby zwilżając usta, ocierając pot, wspólnie z nią oddychając, aby jej oddechy nie były za głębokie lub mierząc czas pomiędzy skurczami i przypominając kobiecie o każdym nadchodzącym. Poród rodzinny – argumenty na nie Każdy mężczyzna chciałby na pewno wspierać kobietę i wziąć udział w cudzie narodzin. Dlaczego nie wszyscy się decydują? Ze strachu? Ze strachu na pewno też, ale jak twierdzą lekarze, strach jest jak najbardziej uzasadniony, gdyż okoliczności porodu często bywają dla mężczyzny szokiem, mimo, iż na wszelkie sposoby próbował się on przygotować. Sala porodowa to nie tylko piękne emocje, to również panika, kiedy z kobietą lub dzieckiem dzieje się coś niedobrego, kiedy są komplikacje. To widok krwi i lejących się wód płodowych, widok krzyczącej z bólu kobiety – zachowującej się dziwnie i nierzadko obraźliwie wobec partnera. Cierpiąca kobieta, której nie można pomóc to częsty argument wymieniany przez przeciwników rodzinnego porodu. Mężczyzna oczekujący dziecka w poczekalni to zwykle nie ktoś, kto bał się, że zemdleje, ale ktoś, kto nie chciał stawać pomiędzy ukochaną błagającą o zastrzyk przeciwbólowy a pielęgniarką, która nie może jej go podać. Kolejny argument wysuwają seksuolodzy, którzy twierdzą, że widok tak wyeksponowanej fizjologii, jak ma to miejsce podczas porodu, może wpłynąć na pociąg seksualny do kobiety w przyszłości. Widok ten bowiem odziera kobietę z tego, co jest dla mężczyzny atrakcyjne: tajemniczości, kobiecości i zmysłowości. Dylemat Na podstawie powyższych argumentów można by pomyśleć, że każdy mężczyzna, którego partnerka spodziewa się dziecka, stoi przed wyborem, czy woli ją bardziej kochać, czy pożądać. Ci, którzy zdecydowali się na wspólny poród, nie przyznają jednak, że decyzję taka podjęli, ponieważ wizja nowonarodzonego dziecka wzięła górę nad wizją braku pożycia seksualnego z partnerką. Oni raczej nie wierzyli w spadek fizycznego pożądania swojej kobiety. Przecież, czy krzyki podczas codziennych kłótni, maseczka na twarzy i podarte dresy, czy w końcu cały okres ciąży, kiedy kobieta wymiotowała i miała humory, nie odzierał jej z kobiecości i zmysłowości? A tajemniczość? Nic bardziej tajemniczego, niż widok dziecka, które wychodzi z kobiety, a ta przykłada je potem do piersi. Lęk przed krwią, własne fobie, słaby charakter, obawy przed tym, czy nie sparaliżują mnie komplikacje zagrażające życiu dziecka lub matki, to jednak argumenty, które zawsze należy przeanalizować, aby podjąć odpowiednią dla siebie decyzję. Taka, czy inna – nigdy nie powinna być spowodowana naciskiem partnerki, rodziny, czy środowiska. Powinna wyjść od was i zostać podjęta świadomie. Autor: Katarzyna Kudlek/red. www.dziecko.pl
|
||
Polecamy także: | ||
Ostatnio dodaneKulturalny maluch, czyli... Piersi jak marzenie Płeć pierwszego dziecka ma wpływ na losy rodziny „Więcej życzliwości dla kobiet w ciąży” Jedziemy na ferie! Jaką płeć dziecka preferujemy? |
NajpopularniejszePoród – najpiękniejsza chwila w życiu? Informacje na temat konkursów Co potrafi noworodek? Piersi jak marzenie Jak wychować ścisłowca? Płeć pierwszego dziecka ma wpływ na losy rodziny |
Co, gdzie, kiedy?„Więcej życzliwości dla kobiet w ciąży” Muppety – sprawdź gdzie możesz zobaczyć! Zapobieganie problemowi porzucania dzieci Alvin i Wiewiórki 3 wciąż na fali Wielka Orkiestra Fryzjerskich Serc Finał akcji „ODDAJ MiSIĘ” |
|
| ||
| << Powrót do spisu | ||




