|
Maluchy przed telewizorem
11/24/2008 ![]() Telewizor to coś więcej, niż mebel. Ze zwykłego pudełka pełnego obrazów i dźwięków awansował na nianię naszych dzieci. Jak często zdarza nam się za jego pomocą karać i nagradzać maluchy? "Zjesz zupkę, to obejrzysz bajki", "jeśli nie posprzątasz pokoju, to dziś nici z dobranocki". Zdarza się? A jakże. No cóż, trzeba przyznać, że to bardzo skuteczna metoda. Dziecko zagrożone odcięciem dostępu do srebrnego ekranu szybko chowa klocki do pudełka. Czy zrobiłoby to równie szybko, gdyby karą byłoby stanie w kącie? Szlaban na TV jako metoda wychowawcza funkcjonuje zapewne w większości polskich domów. I nic dziwnego. Telewizja przyciąga dziecko jak magnez. Połączenie kolorowych, ruchomych obrazków i dźwięku przyciąga i uzależnia nawet najmłodszych odbiorców. My, rodzice, zupełnie nieświadomie utrwalamy w dzieciach kult telewizora. W jaki sposób? Pokazując dziecku, że my także jesteśmy od niego uzależnieni! Mama, która każdego dnia musi "choćby nie wiem co" obejrzeć serial, tata, który zabiera jej pilota, bo na innym programie właśnie leci mecz. W większości polskich gospodarstw domowych jest tylko jeden odbiornik telewizyjny. Dziecko obserwuje "walkę" rodziców o dostęp do szklanego ekranu, widzi, że ten, kto ma pilota - rządzi. Zaczyna uczyć się, że telewizor oraz to, co w nim pokazują, jest niezwykle istotne i pociągające. Z biegiem czasu samo zaczyna uczestniczyć w domowych "bitwach" o pilota. Na równi z rodzicami domaga się prawa do oglądania swoich programów. A jak tu wytłumaczyć dziecku, że zbyt długie oglądanie bajek jest niezdrowe, jeśli sami godzinami przyklejamy się do odbiornika? Wielu dziecięcych psychologów uważa, że telewizja to samo zło - pożeracz czasu, usypiacz wyobraźni, wywoływacz agresji. Jeżeli to prawda, to jedynym rozsądnym wyjściem z sytuacji byłoby pozbycie się z domu odbiornika. Rodzice, którzy decydują się na ten krok, prawdopodobnie wyświadczają dziecku niedźwiedzią przysługę. Niestety - żyjemy w świecie migających obrazków. Dziecko, które nie będzie miało dostępu do bajek, dziecięcych filmów i programów, może być izolowane przez rówieśników. Dlatego radykalne odcięcie dziecka od telewizji to nie najlepszy pomysł. Znacznie lepsze będzie znalezienie złotego środka. Rodzice powinni kontrolować, co, kiedy i jak długo ogląda dziecko. Agresja Współczesne "bajki" dla dzieci obfitują w brutalne i pełne agresji sceny. Przedszkolaki wpatrujące się całymi dniami w przygody "Atomówek" są podobno znacznie bardziej agresywne i skore do przepychanek niż ich rówieśnicy śledzący wyłącznie przygody Krecika. Widoczna agresja u dziecka to nie jedyne zagrożenie. Młody człowiek, przyzwyczajony do przemocy w świecie bajek, staje się mniej wrażliwy na przemoc w świecie realnym. Młody człowiek nabiera przekonania, że otaczająca go rzeczywistość jest brutalna i niesie ze sobą wiele zagrożeń. Obciążenia emocjonalne Mały telemaniak nie potrafi odróżnić fikcji od rzeczywistości. Wydarzenia z filmu często traktuje jako fakty, wierzy, że to, co zobaczy na ekranie, miało miejsce w rzeczywistości. Dziecko w oglądane historie angażuje się całym sobą, przezywa przygody bohaterów, a ich porażki odreagowuje płaczem lub wściekłością. Jeżeli młody człowiek zobaczy program przeznaczony dla osób od niego starszych, może to bardzo przeżyć. Dorośli nauczyli się zachowywać dystans wobec codziennej dawki wiadomości o katastrofach, kataklizmach, wojnach, śmierci. Postawione wobec takich informacji (i obrazów!) dziecko może odczuć to bardzo głęboko. REKLAMA Konsumpcyjny styl życia Telewizja ma ogromną siłę opiniotwórczą. Fachowcy od marketingu manipulują dziećmi dobrze wiedząc, jak bardzo podatne są one na przekazy reklamowe. Posadzone przed telewizorem dziecko chłonie jak gąbka wszystko, co usłyszy - batonik x jest najlepszy, płatki śniadaniowe y najzdrowsze, lalka z - najfajniejsza. To prawdopodobnie z reklam mali ludzie czerpią inspirację do awantur w hipermarketach przed półką z zabawkami i słodyczami. Zaburzenia rozwoju Na ekranie wszystko dzieje się bardzo szybko - jeden obraz zastępuje drugi, wszystko pędzi do przodu w zawrotnym tempie. Dziecko nie zawsze nadąża za akcją, a przecież nie można zatrzymać na chwilę obrazu i zastanowić się nad tym, co się zobaczyło. Psycholodzy alarmują, że dziecko spędzające długie godziny przed telewizorem może mieć kłopoty z koncentracją, rozwija się wolniej od rówieśników - słabiej czyta, a zatem słabiej się uczy. Poza tym oglądanie telewizji zmusza dziecko do wielogodzinnego trwania w bezruchu na kanapie czy fotelu. A przecież młodzi ludzi powinni jak najwięcej ruszać się, bawić i biegać, najlepiej na świeżym powietrzu. Tycie Brak ruchu sprzyja przybieraniu na wadze, ale to nie wszystko. Czy widziałeś kiedyś swoje dziecko chrupiące przed telewizorem marchewkę lub jabłko? Raczej nie. Za to dziecko otoczone chipsami, batonami i popcornem to zapewne częsty obrazek w twoim domu. Jeżeli pozwolisz dziecku na taki tryb życia, nie zdziw się, że będzie miało nadwagę i niechęć do sportu. Zmiany, zmiany... Rewolucję telewizyjną w swoim domu zaczynamy od przygotowania (najlepiej z dzieckiem) grafiku oglądania. Dziecko w wieku do 7 lat nie powinno oglądać telewizji dłużej, niż godzinę dziennie! Sporządzanie tygodniowego grafiku może być dobrą zabawą. Wspólnie przeglądnijmy program telewizyjny i ustalmy, które dziecięce filmy i programy warte są obejrzenia. Pamiętajmy, że jeżeli dziecko musi się ograniczać, jego rodzice także nie powinni oglądać telewizji na okrągło. Dziecko musi czuć się potraktowane sprawiedliwie. Warto oglądać telewizję razem z dzieckiem. Wspólne spędzanie czasu zacieśnia więzi między rodzicami i dziećmi. Godzinka kreskówek dziennie nie zaszkodziła jeszcze żadnemu dorosłemu, a przynajmniej mamy kontrolę nad tym, co trafia do główki naszego dziecka. Im dziecko mniejsze, tym ważniejsza jest rola rodziców. Podczas oglądania bajki wytłumaczmy dziecku, dlaczego miś jest smutny, co rozweseliło króliczka i dlaczego Batman lata. Takie rozmowy pomogą dziecku zrozumieć to, co ogląda i godzinka przed telewizorem nie będzie już tylko godzinką migających obrazków. Stanie się wspólną przygodą, na która czekać będzie nie tylko dziecko, ale także my - rodzice. Źródło: www.dziecko.eurocity.pl Porozmawiaj na forum...
|
||
Polecamy także: | ||
Ostatnio dodanePoród rodzinny Koniec ze strzykawkami. Szykuje się rewolucja u dentysty! Gra Animili adoptowała psa ze schroniska Najbliższy seans w MultiBabyKino Prezent na Dzień Kobiet Trudne początki samotnego macierzyństwa |
NajpopularniejszeNowy schemat żywienia niemowląt Urlop dla taty i urlop dla mamy Rozstrzygnięcie KONKURSU! Prawie tylko Mama Gry i zabawy dla dzieci do 3 lat Diagnostyka dla Twojej ciąży w Trójmieście
|
Co, gdzie, kiedy?Koniec ze strzykawkami. Szykuje się rewolucja u dentysty! Gra Animili adoptowała psa ze schroniska Prezent na Dzień Kobiet Wiosenna metamorfoza Na dobre działanie – mleczne śniadanie! Czy nianie będą zatrudnione legalnie? |
|
| ||
| << Powrót do spisu | ||





